¡Hola Madrid! ¡Tu eres tan guapo!

W dzisiejszym poście ponownie przenosimy się do Hiszpanii. Tak jak wspominałam wcześniej, mój aparat bezlitośnie postanowił się rozładować w trakcie wycieczki po jednym z najwspanialszych miast Europy, dlatego też większość zdjęć, które tutaj opublikuję będzie pochodzić z bloga mojej koleżanki: http://road-to-destination.blogspot.com/2013/08/viva-espana.html. Byłam bardzo zła, że nie wzięłam dodatkowej baterii, a robiłam naprawdę wszystko, żeby aparat (ładowany jeszcze w trakcie noclegu pod Paryżem) wytrzymał jak najdłużej. Niestety:((. Mimo wszystko wspomnienia, które przywiozłam ze sobą z Madrytu będą jednymi z najcudowniejszych. Nie spodziewałam się, że miasto aż w takim stopniu przypadnie mi do gustu. Jeszcze przed wyjazdem na Eurotrip miejscem, do którego chciałam dotrzeć w pierwszej kolejności i za wszelką cenę, była Barcelona. Nietypowa architektura Gaudiego, Sagrada Familia, Park Guell, Camp Nou...od lat marzyłam, aby się tam znaleźć. Madryt nie budził we mnie aż takiej fascynacji, jednak gdy zobaczyłam go po raz pierwszy...od razu się zakochałam;). Przed odjazdem w kierunku Portugalii prawie się popłakałam. Naprawdę:).

Zwiedzanie hiszpańskiej stolicy rozpoczęliśmy sprzed Palacio Real de Madrid, czyli Pałacu Królewskiego, który obecnie nie jest jednak zamieszkiwany przez głowę państwa - króla Juana Carlosa I. Siedzibą władcy jest zaś bowiem, położony na obrzeżach miasta, Palacio de la Zarzuela.Obiekt, który mieliśmy okazję zobaczyć, został wzniesiony w stylu barokowym a zaprojektował go, pochodzący z Włoch architekt, Filippo Juvara. Wewnątrz mieści się aż 2800 pomieszczeń, z czego część udostępniona jest do zwiedzania. Na przeciwko Palacio Real znajduje się natomiast jedyna w całym Madrycie katedra - katedra Almudena. Prace nad jej budową ciągnęły się wyjątkowo długo, od wieku XVIII aż do...roku 1993. Neoklasycystyczna budowla posiada wyjątkowo oryginalne wnętrze, wykonane w stylu Pop Art. Warto dodać, iż obiekt został poświęcony przez papieża Jana Pawła II, którego pomnik usytuowany jest w obrębie katedry.


Palacio Real de Madrid


Katedra Almudena

Sprzed Pałacu Królewskiego udaliśmy się się na główny plac w mieście, czyli Plaza Mayor. To tutaj znajduje się najstarsza na świecie restauracja Sobrino de Botin. Na placu można także zaobserwować pomnik króla Filipa III. Dziś rynek zamknięty jest dla ruchu kołowego. W przeszłości miały tutaj miejsce najważniejsze wydarzenia, jak np. egzekucje, koronacje, turnieje, a także corridy i królewskie zaślubiny.

Kolejnym etapem wycieczki po Madrycie był ogromny plac Puerta del Sol (Brama Słońca), zlokalizowany niedaleko Plaza Mayor. Warto tutaj zwrócić uwagę na pomnik króla Karola III, a także posąg niedźwiadka, który wspina się na drzewo truskawkowe - jest to jeden z symboli miasta. Na Puerta del Sol często organizowane są różnego rodzaju manifestacje, a w styczniu odbywa się tutaj Sylwester. Co ciekawe przed Urzędem Pocztowym zobaczyć można "kilometr zerowy", to sam środek miasta i zarazem punkt centralny całej Hiszpanii. Odmierza się stąd odległości do wszystkich miejscowości położonych na terenie państwa.


Pomnik króla Karola III


Posąg niedźwiadka wspinającego się na drzewo truskawkowe


Budynek Poczty Głównej

Na Puerta del Sol życie tętni już od wczesnych godzin porannych, za to w czasie sjesty cały plac zamiera, słychać jedynie ciszę i spokój ;d. W pobliżu znajduje się wiele ciasnych, typowo hiszpańskich uliczek, przepełnionych niezliczoną ilością sklepów i restauracji. W trakcie czasu pozostawionego do naszej własnej dyspozycji postanowiłyśmy się udać na tradycyjną hiszpańską tortillę. Podkreśliłam to słowo, bo niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że to, co zwykle dostajemy w polskich restauracjach lub przyrządzamy w domu, zawijając pokrojoną pierś z kurczaka i warzywa w miękki placek, to tortilla meksykańska. Hiszpańska wygląda zupełnie inaczej. To nic innego, jak omlet przyrządzany na bazie ziemniaków i jajek.


Unos pinchos de tortilla, czyli kawałki tortilli hiszpańskiej

Po tradycyjnym posiłku czas na kolejny etap wycieczki. Parque Retiro, czyli "zielone płuca Madrytu". To jeden z najwspanialszych parków, gdzie można odnaleźć chwilę spokoju i wytchnienia po kilkugodzinnym zwiedzaniu, poczuć ład i harmonię oraz bliskość przyrody. Znajduje się tutaj przepiękny Pałac Kryształowy (który oczywiście koniecznie musiałyśmy zobaczyć) oraz ogromny staw - dla chętnych istnieje możliwość przepłynięcia łódką. Można tutaj podziwiać zdumiewający ogród różany, a także wiele innych gatunków roślin, jak np. azalie, magnolie i egzotyczne drzewa: perełkowce japońskie, sekwoje, cypryśnik meksykański i wiele wiele innych. 



Pałac Kryształowy

Obok Parku Retiro usytuowany jest natomiast jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Madrytu - słynne Muzeum Prado. W dniu, w którym zawitałyśmy do miasta zwiedzanie obiektu odbywało się za darmo. Jak łatwo sobie wyobrazić kolejka nie miała końca...na szczęście w stronę wejścia przesuwaliśmy się w zaskakująco szybkim tempie. 

Na koniec wycieczki mała integracja w Parque de la Montana. Madryt nocą wygląda cuuudownie. Być może dlatego z takim żalem opuszczałam to miasto. Pośrodku parku znajduje się egipska Świątynia Debot. Podświetlona sprawia naprawdę imponujące wrażenie.


Około godziny 24.00 przyszedł przykry moment pożegnania się z Madrytem. Nigdy nie zapomnę spędzonych tutaj chwil. Miasto mile mnie zaskoczyło, chyba niepotrzebnie przed przyjazdem do Hiszpanii przypięłam Barcelonie łatkę najatrakcyjniejszej metropolii...Madryt wcale nie ustępuje jej urodą.


Komentarze

  1. Mnie też było szkoda opuszczać Madryt. Chciałabym zostać tam dłużej, ponieważ stolica Hiszpanii zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pakujemy walizki i lecimy uno vez mas! ;dd

      Usuń
  2. Ah jakbym była w Madrycie :) Co powiesz na przeprowadzkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie Iza;DD. Hiszpania to mój wymarzony kraj do życia, tylko to bezrobocie...;/ Może na emeryturze?:DD Ale chętnie zobaczę Madryt jeszcze raz.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Malaga i okolice Costa del Sol - chłonąc andaluzyjskie klimaty...

Długi weekend w Trójmieście - jesień nad polskim morzem!

Granada - śladami kultury mauretańskiej