The best time for workout!

Często zastanawialiście się, jaka jest najlepsza pora dnia na przeprowadzenie efektywnego treningu? Cóż, to zależy tylko i wyłącznie od naszych preferencji, stylu życia, energii, jaką w sobie posiadamy i czasu, którym dysponujemy. Dla każdego z osobna będzie to inna godzina. Ranne ptaszki z pewnością będą się wolały rozruszać rano. Można wtedy zapewnić sobie sporą dawkę endorfin na cały dzień, porządnie się obudzić i przygotować na kilkanaście, przepełnionych obowiązkami, godzin w pracy. Dzięki rannemu treningowi wzrasta nasza wydajność i pozytywna motywacja do działania. Istnieje jednak grupa osób, które zdecydowanie wolą treningi popołudniowe bądź też wieczorne (i ja się do nich zaliczam ;d). Wysiłek fizyczny po całym dniu pracy i załatwiania ważnych spraw pozwoli rozładować napięcie i zniwelować niepotrzebny stres, wyciszy, wspaniale wpłynie na naszą psychikę i pomoże "rozprostować" zastygłe, po kilku - kilkunastu godzinach siedzenia w biurze/ na uczelni, mięśnie. Trening przeprowadzony 2 h przed pójściem do łóżka pomoże też spokojnie zasnąć i obudzić się w lepszym nastroju. Mam nadzieję, że każdy z Was z łatwością określi kiedy najlepiej mu się ćwiczy. Nie zasłaniajcie się tylko brakiem czasu! Bo tego naprawdę nie rozumiem... z własnego doświadczenia wiem, że im więcej ma się na głowie obowiązków, tym łatwiej wszystko ze sobą pogodzić. Sukces zależy od właściwej organizacji!!! Ja już od najmłodszych lat nauczyłam się prowadzić swój dzienniczek, w którym ustalam "tygodniowy rozkład jazdy" ;). To naprawdę pomaga. Możecie tu zapisywać wszystko, najważniejsze rzeczy do zrobienia, cele do osiągnięcia i godziny treningu. Nic nie motywuje bardziej niż połowa "X -ów" oznaczająca niewypełnione obowiązki - w takich sytuacjach moja chęć do działania na następny dzień wzrasta dwukrotnie ;dd. Trening da się spokojnie wstawić w każdy przepełniony obowiązkami dzień. Osobom wracającym do domu po kilkunastu godzinach wyczerpującej pracy, szczególnie za biurkiem, polecam ćwiczenia zaraz po przyjściu do domu i zdrowym popołudniowym posiłku (odczekajcie godzinę po jedzeniu). Najlepszą opcją będzie dla Was włączenie do treningu ćwiczeń pozwalających utrzymać w dobrej formie kręgosłup oraz delikatny stretching nóg.

1) Połóżcie się na podłodze w pozycji leżenie przodem (czyli na brzuchu). Wyciągnijcie ręce w przód . Ćwiczenie polega na naprzemiennym unoszeniu lewej ręki i prawej nogi oraz prawej ręki i lewej nogi. Delikatnie unosimy tułów znad podłogi. Pracują tutaj mięśnie prostowniki kręgosłupa.

2) Znajdując się w pozycji leżenie przodem wyciągnijcie ręce w przód i odrywając tułów przenieście ręce płynnym ruchem za siebie, aż do pleców(ruch wygląda podobnie jak podczas płynięcia żabką). Pracuje głównie mięsień najszerszy grzbietu.

3) Leżenie przodem. Ręce uginamy w łokciach, a dłonie podkładamy pod czoło. Nogi unosimy znad podłogi najwyżej jak się da. Pracują prostowniki kręgosłupa.

4) Leżenie przodem. Ręce ugięte w łokciach, dłonie pod czołem. Nogi unosimy w górę i rozszerzamy je w powietrzu, a następnie łączymy ze sobą. Tutaj również pracują prostowniki kręgosłupa.

Przed ćwiczeniami nie zapominajcie o rozgrzewce!!! To najważniejsza część treningu, gdyż dzięki temu unikniemy kontuzji. Bardzo ważny jest również stretching, podczas którego rozciągamy delikatnie i ostrożnie wszystkie mięśnie, które zostały przeciążone podczas treningu.

Stretching nóg:

1) mięśnie przywodziciele: siadamy na podłodze i uginamy nogi w stawach kolanowych. Stopy łączymy ze sobą i próbujemy je docisnąć do podłogi. Nie wykraczmy poza granicę bólu. Nie ma nic gorszego niż rozciąganie się do maksimum, to może nam tylko przysporzyć kłopotów ze zdrowiem!

2) mięśnie czworogłowe uda: stojąc w pozycji wyprostowanej unosimy lewą nogę i przyciągamy ją do klatki piersiowej, przeciwną rękę unosimy zaś w górę. Po chwili to samo robimy z drugą nogą.

3) mięśnie dwugłowe uda: pozycja wyprostowana. Lewą nogę zginamy w kolanie, tak aby sięgnąć stopą pośladka i przytrzymujemy ją z tyłu rękoma. Ćwiczenie wykonujemy także na drugą stronę.

4) mięśnie trójgłowe łydki: robimy wykrok. Noga wykroczna jest ugięta w kolanie, zaś stopa nogi zakrocznej w całości przylega do podłogi. Rozciągamy mięsień do momentu poczucia delikatnego bólu.


Takie ćwiczenia pomogą Wam uniknąć kłopotów wynikających z nieergonomicznych warunków pracy i skierowane są także do bardzo młodych osób. Gdy masz dwadzieścia- trzydzieści kilka lat  i czujesz się w pełni zdrowo i sprawnie wcale nie znaczy, że nie masz ukrytych problemów lub, że nie będziesz ich mieć w przyszłości. Chyba lepiej przeciwdziałać niepożądanym skutkom braku ruchu w pracy?

Mam nadzieję, że każdy z Was zdecyduje się na codzienne treningi, niezależnie od pory dnia. Ćwiczcie kiedy tylko macie na to ochotę! ;) Od Was zależy Wasze zdrowie, kondycja i samopoczucie. Pozdrawiam i biegnę na trening! ;))

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Malaga i okolice Costa del Sol - chłonąc andaluzyjskie klimaty...

Długi weekend w Trójmieście - jesień nad polskim morzem!

Granada - śladami kultury mauretańskiej