Treningowe "sztuczki"

Wielu osobom podczas zawziętej walki o szczupłą sylwetkę, zdrowy wygląd i wzmocnienie mięśni przyszło borykać się z kilkoma problemami, które nie raz skutecznie doprowadziły do porzucenia zdrowego stylu życia i treningów. Bo jak to możliwe, że skoro regularnie ćwiczymy, kurczowo trzymamy się zasad restrykcyjnej diety, odmawiamy sobie drobnych przyjemności, słowem robimy WSZYSTKO by dobrze wyglądać, to efekt w dalszym ciągu nie jest zadowalający...Często zdarza się, iż po chwilach radości na skutek błyskawicznie traconych kilogramów (zazwyczaj w pierwszym etapie odchudzania) dochodzi do przykrego momentu, w którym wskaźnik wagi staje w miejscu, a bezlitosne centymetry nie chcą już ubywać...Dlaczego więc się starać, skoro to wszystko nie ma sensu?? W dzisiejszej blotce postaram się Was przekonać do zmiany sposobu myślenia, wyciągania wniosków ze zmian zachodzących w organizmie oraz dokładnej obserwacji swojego ciała. Tylko tak można wspiąć się na szczyt marzeń. Sukces zależy wyłącznie od Ciebie i tylko Ty, na skutek świadomie podejmowanych wyborów decydujesz o tym, czy uda się osiągnąć zamierzony cel.

Po pierwsze: ZAWSZE jest sens się starać. Jeśli masz chwilowe problemy z utratą zbędnej warstwy tłuszczyku, pamiętaj, że proces odchudzania wymaga sporo czasu i dużych nakładów cierpliwości. Nic nie da się osiągnąć od razu, a przyczyną Twojego set point'u (czyli zatrzymania się wskaźnika wagi) jest naturalny system obronny organizmu, który pragnie uchronić się przed zbyt dużą utratą zapasów energetycznych. W takiej sytuacji należy wprowadzić kilka zmian do swojego sposobu odżywiania oraz treningów. Najważniejsze jest własnie to, by nie popadać w monotonię, bowiem rzeczy, które na początku procesu odchudzania mogły powodować utratę dużej ilości kilogramów, bądź też centymetrów, teraz mogą już nie być tak skuteczne. Organizm po pewnym czasie przyzwyczaja się do danej formy aktywności, ilości spożywanych kalorii, serwowanych mu posiłków, dlatego wprowadzaj ZMIANY.

1) Unikaj jedzenia wciąż tych samych produktów, np. jogurtu naturalnego z otrębami na śniadanie. Oprócz tego, iż organizm się przyzwyczai, po pewnym czasie będzie miał tego zwyczajnie dosyć i zacznie poważnie "strajkować" (u mnie skończyło się kiedyś bólami i skrętem jelit).

2) Zmiany są niezwykle ważne również podczas treningu. Nie przyzywyczajaj się do jednej formy aktywności. W poniedziałek możesz wybrać się na fitness, w środę pobiegać, w czwartek pojeździć na rowerze, a w sobotę powrócić do fitnessu. Zwiększy to efektywność ćwiczeń, gdyż podczas każdej z wymienionych form ruchu aktywowane są nieco inne partie mięśni, zaś te, które intensywnie pracowały zarówno podczas biegu jak i w trakcie fitnessu będą pracowały w trochę inny sposób.

3) Miłośnicy fitnessu! Warto również pamiętać o tym, by trenując kilka razy w tygodniu zmieniać formy zajęć. Jest ich naprawdę sporo - ogólnorozwojowe TBC, wytrzymałościowo-siłowe ABT (które aktywuje głownie brzuch, uda i pośladki), fut burner oraz różne formy taneczne. Przed Wami szeroki wachlarz możliwości. ;)

4) Pamiętajcie o tym, iż mięśnie MUSZĄ się regenerować. Czasami warto im więc dać chwilę odpoczynku. Nie polecam intensywnych treningów dzień w dzień. Dobrze zrobić sobie krótką przerwę. Ćwiczenia w poniedziałek, środę, czwartek, sobotę i niedzielę wieczorem. Dzięki temu unikniemy m.in zakwasów.

5) Moim sprawdzonym sposobem jest owijanie wybranych partii ciała FOLIĄ spożywczą. Trening jest wtedy bardziej efektywny, gdyż pocimy się dwa razy szybciej. Po zakończonej sesji, odwijając folię, brzuch, uda wyglądają jak wysmarowane oliwką. (dziewczyny dobre również przy walce z cellulitem ;) )

6) Pamiętajcie o właściwej technice ODDYCHANIA. Dzięki temu zapewnicie mięśniom niezbędną dawkę tlenu. Prawidłowe oddychanie przyczynia się także do tego, iż w trakcie oraz po zakończeniu wysiłku jesteśmy mniej zmęczeni. Wydychajcie powietrze zawsze wtedy, kiedy mięsień jest w największym napięciu (np. robiąc brzuszki wydech następuje w momencie unoszenia barków do góry, powracając do pozycji wyjściowej robimy wdech). Podczas intensywnego treningu (np. na siłowni) NIGDY nie zatrzymujcie oddechu. Może to doprowadzić do gwałtownego wzrostu ciśnienia w mózgu, naczyniach krwionośnych, a w efekcie do omdleń.

Głowa do góry! Przyjrzyjcie się sobie i cieszcie się z widocznych efektów. Nie są takie jakich oczekiwaliście? Jeszcze raz podkreślam - odchudzanie to długi proces, dlatego nie porównujcie się z innymi i nie starajcie się za bardzo, bo wtedy z reguły nic nie wychodzi ;D. Wprowadzajcie zmiany do swojego stylu życia i z hasłem "Stop monotonii" ruszajcie do walki o lepsze samopoczucie.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Malaga i okolice Costa del Sol - chłonąc andaluzyjskie klimaty...

Długi weekend w Trójmieście - jesień nad polskim morzem!

Granada - śladami kultury mauretańskiej