Viva Las Vegas!
Kolejny post z cyku "US Road Trip";). Wybaczcie, ale ostatnio w ogóle nie miałam czasu, aby tutaj zaglądać. Intensywna praca nad ukończeniem mgr oraz pozostałe obowiązki sprawiły, iż na chwilę musiałam zawiesić swoją działalność na blogu. Od teraz postaram się już jednak pisać dla Was bardziej regularnie;). Las Vegas , jak każde duże amerykańskie miasto, tętni życiem 24h/dobę. Niestety spędziliśmy tu tylko jeden dzień, a to zdecydowanie za mało, aby zobaczyć wszystko i dać się porwać wspaniałemu nocnemu klimatowi metropolii;). Jako, iż jestem wielką fanką motoryzacji i szybkich sportowych samochodów, razem z Piotrkiem, postanowiłam się udać do nowoczesnego i ogromnego salonu Ferrari i Maserati . Na wstępie zaznaczono jednak, iż na terenie obiektu nie można wykonywać żadnych zdjęć... :( Byłam niepocieszona, ale w nagrodę pozwolono nam zatrzymać na pamiątkę nasze wejściówki, które otrzymaliśmy do zawieszenia na szyi. Wyglądem przypominały te, upoważniające do wstępu na wyś...